2-4 latek budzi się w nocy? Wypróbuj radę, którą podzieliła się pewna mama.

Dzieci, które od urodzenia przesypiają całe noce istnieją. Są też takie, które dopiero po wielu miesiącach nabywają tę cenną umiejętność. Zdarza się jednak, że nawet u dobrze sypiające dzieci w pewnym momencie pojawia się regres i dwu-, trzy-, a nawet czterolatki potrafią budzić się w nocy. Jeśli takie historie dzieją się w Waszych domach, poznajcie tprostą radę pewnej mamy, która otrzymała ją od swojego pediatry.
 
Syn Becky, autorki bloga yourmodernfamily.com, od urodzenia spał bardzo dobrze. Już kilka dni po powrocie ze szpitala potrafił przesypiać całe noce. Ten sprzyjający stan rzeczy trwał aż do drugiego roku życia chłopca. W okolicach drugich urodzin coś się zmieniło i chłopiec zaczął fundować sobie i rodzicom nocne pobudki. Becky i jej partner zastanawiali się dlaczego synek budzi się w nocy i postanowili przyjrzeć się schematowi jego snu.
 
“Wcześniej syn chodził spać w okolicach 19:00 (lub 18:00 jeśli za dnia nie miał drzemki) i budził się w okolicach 7:00-8:00. Jeśli szedł do łóżka już o 18:00, spał do 6:50-7:30. Zawsze spał przynajmniej 12 godzin, czasem nawet więcej”. Kiedy pojawiły się nocne pobudki, ten schemat się zmienił. Maluch zaczął budzić się w okolicach północy. "Budził się i popłakiwał. Czasem wystarczyło go tylko przykryć, czasem chciał coś do picia lub prosił o zmianę piżamy (tak, miał takie życzenia!)”.
 
Przerwa w nocnym odpoczynku powodowała, że chłopiec nie wysypiał się tak jak do tej pory i często rano czuł się zmęczony. Becky i jej partner mają jeszcze troje innych dzieci. Nie ukrywali, że nocne pobudki wpłynęły także na ich jakość nocnego snu. Para miała nadzieję, że sytuacja wkrótce się zmieni, jednak kilka miesięcy później nadal nic na to nie wskazywało. Około trzecich urodzin chłopca Becky otrzymała od lekarza radę, która pomogła zakończyć serię nocnych pobudek.

Znajoma pediatra poradziła rodzicom, by zanim sami udadzą się do łóżka, poszli najpierw do pokoju chłopca. Poleciła, by go przytulili, dali mu całusa, pogłaskali, poprawili kołdrę i poduszkę - wszystko po to, by bardzo delikatnie go rozbudzić. Miało to na chwilę przerwać cykl snu ich synka. Chłopiec wcześniej prawdopodobnie budził się, kiedy przechodził w fazę snu REM. Kobieta zastosowała się do rady lekarza i zanim położyła się spać, delikatnie rozbudzała synka, zmieniając jego fazę snu. Dzięki temu zapadał znowu w głęboki sen i spał dalej już do rana. U Becky i jej synka ta rada okazała się strzałem w dziesiątkę - nocne pobudki stały się przeszłością.

Myślicie, że ten sposób mógłby zadziałać także u Was?

WASZE OPINIE

Ostatnio dodane